23 wrz 2014

To już rok!

A dokładniej chodzi o naszego drugiego członka rodziny. Molly 18 września skończyła pierwszy rok.
I tak w to nie wierzę i dla mnie ciągle jest szczeniakiem. Czuję jakby to było wczoraj.
Kolejny raz sprawdza się to, że czas leci bardzo szybko. Kolejny raz przekonujemy się, że to prawda. Pies mi się starzeje.
Psa planowałam, ale nie miała być to Molly. Miałam hodowlę, która bardzo mi się podobała, jednak wcześniej niż by się wydawało pojawiła się Molly no i stało jak się stało, że zamieszkała u nas.
W każdym bądź razie widocznie musiało tak być, a ja jestem bardzo zadowolona, że tak świetny pies trafił akurat do mnie. Aktualnie nic nie planuję, ale w dalszej przyszłości jak zaistnieje taka możliwość wrócę do swoich dawnych planów i terrierkowych hodowli.
Mollka jest psem świetnym. Całkowicie różniącym się od Kropisi. Wprowadziła do mojego życia wiele nowego. Daje tak dużo fajnej energii, jest odważna, kocha nowe znajomości i pracę.
Takiego psa ze względu na charakter chciałam.
Przywiozłam ją do domu w listopadzie. Był to dość ciężki dla nas czas, bo podczas poprawienia się zdrowia Kro, ale jeszcze nie dawno byłam załamana i nie wiedziałam tak na prawdę co zrobic, bo skoro nie wiedział nasz weterynarz to co dopiero ja. Na szczęście zmiana lekarza nam pomogła i w sumie to był czas tych szczęśliwych wydarzeń.
Pierwsze dni pamiętam doskonale. Jeszcze w to nie wierzyłam. Było i jest świetnie. Pierwsze święta, wiosna, wakacje w obecności dwóch psów. Tak się do tego przyzwyczaiłam, że nie zmieniłabym tego za nic w świecie.
Czas szczeniaczkowy czasami łatwy nie był, ale w większości było pięknie i przyjemnie. :)
Ciężko było mi przyzwyczaić oby dwa psy do siebie, ponieważ Molly była bardzo chętna do zabawy i nie przyjmowała do wiadomości, że Kropkę po jakimś czasie to męczy i traci cierpliwość. Jednak zwalczyliśmy to i szczylkowi zrozumiało się, że trzeba dać Kropi spokój i ładnie sobie w jej obecności żyć, a Kropka też bardzo ją pokochała i zachowuje się w jej obecności idealnie.
W ciągu tego roku działo się w naszym życiu w sumie najwięcej. Wiele wspaniałych chwil, wyjazdów i wspomnień. Mój malutki piesek wchodzi w "dorosłe życie" i możemy też już trochę poskakać, Nawet po 10 msc nie robiłyśmy tego za wiele na wszelki wypadek.
Moje życie zmieniło się bardzo pozytywnie na lepsze. Psy cały czas mnie zaskakują.
Wkręciliśmy się w obi, w agi muszę popracowac przede wszystkim nad sobą.
Przed nami lata wspólnej, wspaniałej pracy!
Wszystkiego najlepsiego Molly! Dziękuję!

Zapraszamy na filmik :)








7 komentarzy:

  1. Wszystkiego najlepszego dla Molly! :) Świetna z niej psinka ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkiego najlepszego, Molly!
    Jak ten czas szybko leci, a pamiętam jak blog był o samej Kropce :)

    thestryofmydog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkiego Najlepszego Molly! ;))

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy