14 lis 2015

Usuwanie kamienia nazębnego bez środków usypiających

   Zawsze byłam przekonana, że ściąganie kamienia nazębnego wiąże się z usypianiem psa. Oj nie podobało mi się to, wiadomo. Dlatego kiedy nasza fryzjerka powiedziała nam o tej metodzie byłam zdziwiona. Usunięcie kamienia nazębnego u naszego pupila bez stosowania środków usypiających jest możliwe dzięki zastosowaniu szczoteczki Emmi-Pet. Oto efekt :)


Jest to szczoteczka ultradźwiękowa opracowana przez niemieckich naukowców. Nie funkcjonuje poprzez tarcie. Najpierw Kropka miała przyłożoną szczoteczkę razem z pastą do zębów, a następnie haczykiem ściągany kamień, który ładnie odchodził. Wszystko trwało około godziny. 
   Stwierdziłam, że taki zabieg jest jej już potrzebny. Pewnie jakbym miała to robić u weterynarza, usypiając ją to jeszcze bym się na to nie zdecydowała, ale skoro miałyśmy możliwość omijając usypianie to jestem zadowolona z tej decyzji. No, a teraz trzeba bardziej dbać o ząbki, żeby kamień do nas szybko nie powrócił.
   Także największym plusem jest to, że nie stosujemy żadnych środków na naszym psie i metoda jest bezpieczna. Efekt także znakomity. Zabieg idealny, ale myślę, że nie do wykonania na każdym psie, ponieważ wiadomo, niektóre psy nie dałyby sobie grzebać w pyszczku, więc warto przyzwyczajać do takich rzeczy od początku. Kropi też się stresowała i dwóch zębów na samym końcu nie dała wyczyścić. Zrobimy to przy okazji następnej wizyty. 
   Cena zależy oczywiście od salonu. My wykonałyśmy zabieg po bardzo promocyjnej cenie, więc nie jestem w stanie powiedzieć, ale myślę, że waha się mniej, więcej w kwocie 200 zł.
Powyższe zdjęcie mówi samo za siebie, polecamy!



5 komentarzy:

  1. Pierwszy raz słyszę o tej metodzie ! Ja bym poszła z moją na usuwanie kamienia z kłów bo tylko tam jest kamień nazębny, ale właśnie jakoś nie ufam uspaniu psa. Muszę rozejrzeć po salonach groomerskich gdzie takie coś zrobią. I chyba się skusimy w przyszłym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam z Timonem na usuwaniu kamienia nazębnego poprzez takie urządzonko jakoś na wiosnę. Pies się wyrywał, okazało się, że pomimo zapewnień groomerki psa to BOLAŁO. Kamień ma swoją główną bazę pod dziąsłem, a ta metoda usuwa go tylko na widocznych częściach zęba. Efektem pies strasznie się boi wizyt u weterynarza, ma psychiczny uraz i zawsze się wyrywa + wizyta u weta bez kagańca nie wchodzi w grę, a na co dzień jest spokojnym, zrównoważonym psem. Poza tym kamień wrócił bardzo szybko, w ciągu 3 miesięcy. Tak tylko mówię, daj znać jak długo wytrzymał u was efekt ;)
    Pozdrawiam, Kaja & Ti

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale ekstra, jestem w szoku, w życiu nie słyszałam o takiej metodzie :). U mojego to raczej będzie zbędne, od małego ma myte zęby a u kota pewnie nie dałoby rady z takim dzikusowaniem :D.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie słyszałam o tej metodzie, ciekawe ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja rownież pierwszy raz słyszę o tej motodzie! Super post, nam na razie jeszcze sie nie przyda, ale za jakis czas to kto wie czy nieskorzystamy z takiego zabiegu

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy