30 lip 2017

Wielki powrót


Posta nie było tutaj jakoś ponad rok. Dziwnie aż mi się pisze. 
Nie mam pojęcia jak to się stało. Brak czasu to trochę słaba wymówka, bo w końcu zawsze by się znalazł no, ale teoretycznie go nie było.
We wrześniu zaczęłam pracować wszystkie weekendy, w tygodniu nadrabiałam szkołę, jeszcze przez jej zmianę miałam trochę więcej roboty. Zaczęłam robić prawko, więc nie było mnie też całymi dniami w domu, bo na jazdy musimy dojeżdżać 100 km. Szczerze było to trochę męczące no i faktycznie tego czasu mi brakowało. Z yorami też na jakikolwiek trening ciężko było się wybrać, bo dosłownie wszystkie weekendy miałam pracujące. Rok minął mi jak jeden dzień.

Minął miesiąc wakacji, trochę się zwolniło. Ten tydzień spędziłam w górach, 850 km od mojej codzienności. Nic nie robiłam, chodziłam, podziwiałam widoki, jadłam i myślałam. Przypomniałam sobie, że pisanie tutaj oraz kontakt z ludźmi, którzy też kochają psy dawało mi dużo radości. Tak, więc jestem ponownie i po wakacjach też mam zamiar znajdować czas zarówno na pisanie tutaj jak i więcej dla psów. 

U piesów w sumie po staremu. Było troszkę chorowanka, ale u Kropi to standard. Przeziębienia, alergie, gardło i te sprawy.
Mollina dzisiaj miała okazje poszaleć na spacerze z nowym przyjacielem. Zdążyliśmy do domu przed burzą.
Mollek na nudę nie narzeka. Pomimo, że Kropka jest rzadko chętna do zabawy z nią to często mamy w domu trzeciego yorcziego, z którym przyjeżdża mój brat i bratowa.
Wracamy też do swoich treningów. Podsumowując, jest dobrze.









1 komentarz:

  1. Witamy z powrotem!Ja też miałam mała przerwę w blogowaniu ale tak samo postanowiłam wrócić bo sprawia mi to ogromną przyjemność :D

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy