19 lip 2014

BIG MIX 2014

No to najwspanialszy obóz w najwspanialszym miejscu dobiegł końca. Nigdy nigdzie nie chciałam jechać tak bardzo jak do Annówki i moje przekonania co do wspaniałości tego miejsca się potwierdziły :)
W sobotę rano dotarłyśmy na pierwsze zajęcia. Frisbee mieliśmy z Martą Parcewicz, a agility z Moniką Rylską. Molly w pierwszy dzień na frisbee dość się rozpraszała, ale Kro była rewelacyjna. Prawię wszystkie treningi frisbee przejęła Kropka z uwagi na swoje większe doświadczenie, a więcej treningów agi biegała Molly chociaż i tak starałam dzielić im je tak, żeby miały po połowie wejść na dzień.
Na treningach pracowaliśmy na zabaweczki :)
Na frisbee Kropi dawała z siebie wszystko <3 Na agi piesy też mi się bardzo podobały. Tym bardziej muszę tu podkreślić pochwałę dla Mollki, która była na obozie pierwszy raz i na torze ładnie się skupiała i biegała.
Co do treningów jestem z nich bardzo zadowolona. Zostawanie Kropki w klatce spoko, ale Mollki już nie za bardzo. Zazwyczaj zostawiałam ją na seminariach, gdzie klatka była blisko mnie, więc teraz jak się oddalę jest darcie ryjka. Także od razu po powrocie z obozu przerabiamy klateczkę w domu i jest lepiej.




Teraz wypadałoby wspomnieć o mojej złej stronie xD. Psiaki ładnie się starały. Za to moja osoba ma dużo pracy nad swoim mózgiem! Często wprowadzam swoje psy w błąd i biegam po torze jak małpa w zoo :D Biorę się też za ćwiczenia zapamiętywania torów. Trzeba zmienić swoje przyzwyczajenia.
Obóz dał mi dużo motywacji i energii, więc do roboty! :)

Głównym elementem, który muszę przepracować u psów to "odklejenie" ich ode mnie. Monika powiedziała, że są na mnie strasznie skupione i to dobrze, ale bez przesady :), potrzebują też same pomyśleć.
My już zaczęliśmy pracować!  :)

Obóz jednak za szybko dobiegł końca. :< Taka super grupa, zajęcia prześwietne, atmosfera cudowna.
Piękne tereny spacerowe i to jeziorko <3
Annówkowe jedzenie-bardzo mi tego brakuję :D
Raj na ziemi krótko mówiąc.
Oglądając zdjęcia i filmiki robi mi się smutno,ale uspokaja mnie fakt, że za rok mamy zamiar tam wrócić!



                                                   

Podczas obozu zakupiliśmy dwa piękne szarpaki u Asi Korbal i jeszcze Annówkę odwiedził 
zoologiczny, więc wyposażyliśmy się w 3 świetnie odbijające się piłeczki hoko.



                                                            A Molly skończyła 10 miesięcy!







5 komentarzy:

  1. Żebyś Ty wiedziała jak mi marzy się Annówka :( <3 oglądałam i filmik i fotki z obozu i zdecydowanie można powiedzieć, że zajefajnie Wam tam było ;) zdjęcia i filmik - no aż chce się tam jechać <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tak mi też się marzy Annówka!
    Czym więcej relacji czytam z Annówkowych stref, czym więcej zdjęć oglądam, filmików to pałam z zazdrości. Po prostu zazdroszczę!
    No i nie wierzę że Molly za 2 miechy będzie roczną suńką! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też niedługo wyjeżdżam na obóz z psem, ale z Wandrusem. Jednak Annówka pozostaje nadal moim marzeniem <3.

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz świetne sportowe yorki, oby takich przybywało :) I muszę przyznać, że sportowo wymiatają ;)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy